RESTURACE CHLIV
mnišek
No, czujemy się odrobinkę zawiedzeni. Restaurace CHLIV. Knajpka o tak obiecującej nazwie, a tymczasem wnętrze i zachowanie bywalców - to zupełny standard. Niechby choć jeden kompletnie pijany czeski piwosz załatwiający swe potrzeby w rogu sali. Gdzie tam. Czysto i cicho. Pełna, za przeproszeniem, kultura.

Pani gospodyni uprzejma, choć z rezerwą. Sztamgaści prawdziwi, choć trochę wymuskani. Piwo tutaj to Budvar, choć nie tak powinien smakować Ten Pierwszy Łyk. Jadło - też przyzwoite, choć wszędzie dookoło chyba dają lepsze... (Polecamy tylko i wyłącznie hotove jidlo - dania powinny być wypisane kredą na tablicy. Te, robione na zamówienie to kompletna klapa kulinarna.)

Reasumując, nie polecamy lokalu jako celu pielgrzymki. Ale głodny, spragniony acz rozważny Pielgrzym może tu znależć coś dla siebie za naprawdę małe pieniądze.

No i - chylimy nasze chapeaux bas przed naprawdę oryginalną nazwą.
<<
mapa on-line